Żarówki – źródła światła

Wszyscy kojarzą Thomasa Edisona jako twórcę pierwszej żarówki. Nie jest to jednak do końca zgodne z prawdą, gdyż już w roku 1878 Joseph Swan przedstawił projekt eksperymentalnej żarówki. Edison jednak wyprodukował pierwszą żarówkę przeznaczoną do sprzedaży. Przewodnikiem w niej było włókno żarowe, umieszczone w szklanej bańce próżniowej. Przepływ prądu powodował rozgrzewanie się żarnika, a co za tym idzie – jego świecenie. Na początku dwudziestego wieku zaczęto stosować żarnik z drutu wolframowego. Kolejne lata przynosiły coraz lepsze rozwiązania w żarówkach, aż do momentu powstania pierwszych żarówek halogenowych w połowie poprzedniego wieku. Przemysł oświetleniowy rozwija się coraz bardziej, dążąc do uzyskania coraz mniejszych źródeł światła, większej wydajności oraz ograniczenia szkodliwego wpływu na środowisko naturalne na przykład poprzez ograniczenie stosowania trujących substancji w oświetleniu. Tradycyjna żarówka, która już niedługo wypadnie z obiegu ma żarnik z drutu wolframowego, umieszczony w szklanej bańce, wypełnionej próżnią lub gazem. Do bańki przylega trzonek. Rozgrzany drut wolframowy żarzy się do pewnego momentu, dając następnie światło. Choć zakup tradycyjnych żarówek jest kosztem niskim, to ich minusem jest mała trwałość oraz duże ilości energii, potrzebne do wytworzenia światła, przy jednoczesnym dużej stracie energii, gdyż tylko jej 5 procent jest zamienianych na światło, reszta zaś na ciepło, bądź też ulega stracie. Bańki żarówek są stworzone ze szkła sodowego.